Autostopem przez Japonię cz.3

Komedia w I Akcie. Odsłona 5.
Występują: A1, A2, A3 – trzy dziewczyny w samochodzie (Japonki -^_^-), B – autostopowicz (Polak)

A1: Skąd jesteeeeś?
B: Z Polando, to takie państwo w Europie.
A1, A2, A3: Waaaaaa! Europaaaa! ^_^
B: Byłyście już w Europie?
A1, A3: Nieeee T_T”
A2: Ja byłam we Francji! ^_^
A1, A3, B: Hooooo! ^o^
A2: Mają pycha bułki!
A1, A3, B: Hooooo! ^o^
A3: A w Popolandno macie bułki?
B: Oczywiście, mówi się, że najlepsze w Europie.
A1: Haaa! Ja chcę jechać do Popolando!
B: Zapraszam! To piękny kraj! ^o^
(na stronie): Yatta!! Happy, happy!! -^,,^-

W blasku przednich szyb

Jak wszędzie, tak i na drodze bywają dni deszczowe i słoneczne. Oczywiście przyjemniejsze są te rozświetlone blaskiem słońca. Nie można jednak w pełni cieszyć się ciepłem słoneczka, jeśli nie zakosztowaliśmy oberwania chmury w trakcie stania na poboczu drogi. To oczywiście banał, jakich mało, jednak do czego zmierzam? Są w życiu takie chwile, kiedy nawet zmoknięci do nitki i padnięci jak taurus po corridzie jesteśmy w stanie jak dzieci cieszyć się przyjemną chwilą. Obcokrajowiec na poboczu drogi w Japonii to smakowity i niecodzienny kąsek dla młodych kobiet, szczególnie gyaru4 podróżujących (najczęściej) w czasie weekendu po kraju w poszukiwaniu rozrywki. Podróż w towarzystwie grupy gruppies może wynagrodzić każde uprzednie nieprzyjemności ciężkiej podróży, od jazdy z wariatami, po przymusowe noclegi w toaletach. Jedno jest pewne. Jeśli mamy w pludrach nieco kawioru i w zanadrzu trochę wolnego czasu, autostop (czy to w Japonii, w Polsce, czy wherever) to świetny sposób na spędzenie ciekawej przygody bogatej w, czasem przykre, ale i miłe sytuacje. Na szczęście, w Japonii – te miłe sytuacje na drodze przeważają5.

Pewnie jeszcze nie raz przyjdzie mi wsiadać w Japonii do obcego samochodu i prowadzić głupawe rozmowy z dziwnymi osobnikami. Reżyserowanie własnego „filmu drogi” wciąga jednak, jak rozgrzany asfalt. Ale po szkole życia, jaką miałem w czasie wakacji w 2003 i 2004 roku, dwa razy zastanowię się przed wyruszeniem „na trasę”. Lepiej wojaże autostopem zaplanować z góry. Najgorsze, co może się człowiekowi przytrafić w Japonii to dać się niemile zaskoczyć sytuacji. No pasaran!

durez!

Komedia w I Akcie. Odsłona 6, ostatnia.
Występują: A – życzliwy kierowca (Japończyk), B – autostopowicz (Polak)

B: Ok, to może mnie pan wysadzić tu, przy stacji.
A: Przepraszam, mam tylko jedną prośbę…
B: Jasne, o co chodzi?
A: Ja… Ja wiem, że pan, to Paul Newmann. Poznałem pana od razu. Czy mógłby mi pan dać swój autograf?
B: E… ?_? Paul Newmann????
(na stronie): Czyżby samochód miał rurę wydechową skierowaną do wewnątrz?
A: Proszę się już nie wypierać, dla mnie to jasne jak słońce.
B: Ależ pan się tragicznie myli…
A: Echh… Jasne, jasne. Musi pan tak mówić, w końcu jest pan tu incognito.
B: Ale… Paul Newmann????
A: Podpis. Onegaishimasu! Dla mojej dwuletniej córeczki! Ona uwielbia pana filmy!
B: No… Dobra… Paul Newmann, tak?
A: Arigatougozaimashita!
B: To do widzenia.
A: Sayonara!
[Kurtyna opada z sił]

Michał „Tori” Ptaszyński

———-

4 „gyaru” – od ang. „gal”, dialekt. od „girl”, jap. określenie na młodziutką, naiwną i głupiutką dziewczynę, w wieku od ~nastu do ok. dwudziestu dwu lat, o płytkich potrzebach i wąskich horyzontach myślowych; „plastik”, „blondi”;
5 Trochę inaczej sprawa wygląda z samotnie podróżującymi dziewczynami (gajdzinkami). Cóż, facet otoczony w samochodzie dziewczynami, nie może narzekać, natomiast dziewczyna otoczona nachalnymi facetami, może nie czuć się w pełni komfortowo.

PS. Żeby nie było, że nie ma, oto jest – japońska strona o autostopie (japanese only):
http://www.geocities.co.jp/Colosseum/4623/HHlink.html

Fragmenty tego tekstu zostały opublikowane w magazynach „Mangazyn” oraz „Kawaii”.
Cały tekst, podobnie jak wszystkie publikacje Koła Naukowego Japonica Creativa objęte są prawami autorskimi.

 Część 2

 Część 1