Japan Week widziany oczami naszych studentów

japan-week-w-poznaniu,pic1,1216,64360,86521,show2

 Japan Week, czyli tydzień japoński w Poznaniu, był imprezą kulturową na olbrzymią skalę, dzięki której całe miasto wypełniło się przez tydzień kulturą kraju kwitnącej wiśni – tak tą tradycyjną jak i nieco bardziej współczesną. Dzięki współpracy władz miasta i naprawdę licznych gości z Japonii, wszyscy uczestnicy imprezy mogli przyjrzeć się z bliska pokazom i warsztatom najróżniejszych elementów kultury japońskiej od pełnej piękna i głębi sztuki układania kwiatów ikebana po przepełnione dynamiką japońskie sztuki walki jak karate kendo.

 

Wystawa ikebany w jednej z sal Domu Kultury Zamek

Oczywiście na wydarzeniu takiej rangi nie mogło zabraknąć reprezentantów naszej uczelni, w tym członków naszego koła naukowego. Już w dniu otwarcia do zebranych na terenie Zamku poznaniaków i przyjezdnych przemawiała jak zawsze niezastąpiona Jagna Nieuważny. Tłumaczone przez nią przemówienia polskich i japońskich organizatorów imprezy podgrzały atmosferę przed częścią artystyczną otwarcia. Był to jednak dopiero początek – za kulisami sceny studenci japonistyki już pomagali pierwszym japońskim gościom przygotować się do występów.

Na Japan Weeku można było także uczestniczyć w warsztatach origami

Pomoc naszych wolontariuszy pozwoliła na gładki przebieg imprezy gdy wszystko szło zgodnie z planem, a ich wysiłki nierzadko pozwoliły organizatorom wybrnąć z trudnych sytuacji, gdy pojawiały się nieprzewidziane trudności. Nasi studenci obecni byli wszędzie tam, gdzie potrzebna była pomocna dłoń i nie bali się stawić czoła żadnemu wyzwaniu, od przenoszenia ciężkich bębnów taiko aż po wymagające specjalistycznej wiedzy tłumaczenia przy organizacji imprezy. Pracy było mnóstwo, a wciąż zmieniająca się sytuacja wymagało od wolontariuszy ciągłej czujności i szybkiego myślenia. Na szczęście nad organizacją ich starań cały czas czuwał Gen Tsukasaki. – Wiem, że kosztowało was to dużo wysiłku, ale przebrnęliśmy już przez pierwszy i najtrudniejszy dzień – mówił z satysfakcją nasz wykładowca już po zakończeniu ceremonii otwarcia.

Studentka 3 roku, Kasia Zimoch, dumnie prezentuje swój identyfikator

Oczywiście dla wielu wolontariuszy był to zaledwie początek tygodnia ciężkiej pracy. – Starałam się z całych sił pomagać Japończykom i przy ceremonii herbaty, i w Teatrze, a nawet przy pracach dookoła sceny głównej podczas otwarcia całej imprezy. Mimo tego, że praca zajmowała cały dzień, to nie czuło się tego czasu – wspomina Kasia Sobocińska, studentka drugiego roku japonistyki. – To był cudowny tydzień, w którym nie tylko studiowałam, ale i oddychałam, a wręcz żyłam kulturą Japonii. To był naprawdę niezapomniany czas i mam nadzieję, że w trakcie moich studiów Japończycy jeszcze tu wrócą.

Kasia Sobocińska n stoisku z cosplayem

Kasia nie zawiodła się również na znanej na całym świecie japońskiej grzeczności, w czym nie była osamotniona: – Miałam okazję, aby obserwować zachowanie Japończyków w sytuacjach oficjalnych. Nie tylko byli bardzo uprzejmi, ale również szczerze interesowali się Polską, a zwłaszcza specjałami polskiej kuchni – potwierdza Beata Maciejewska, która towarzyszyła Japończykom podczas ich wizyty w ratuszu. – Japończycy byli bardzo mili i chętni do rozmów na każdy temat – wtóruje im Michalina Mikołajczak.

Walka sumo :D Goście mieli okazję zapoznać się z japońskimi zabawkami wszelkiej maści

Michalina zachwycona była występami zespołu Wadaiko Takara, grającego na tradycyjnych japońskich bębnach. Poza doznaniami artystycznymi widzi jednak Japan Week jako wydarzenie, które wiele ją nauczyło: – Japan Week dla każdego japonisty był bardzo ważnym wydarzeniem jako okazja do zdobycia doświadczenia i zawarcia nowych znajomości – podsumowuje Michalina. Podobne zdanie mieli pozostali wolontariusze. – Najlepszą częścią Japan Week, poza występami, warsztatami i wystawami, była możliwość zapoznania się z liczną grupą osób związanych z owym przedsięwzięciem. Nic nie jedna lub poróżnia ludzi bardziej niż wspólna praca – dodaje Andrzej Wyduba.

Andrzej Wyduba odpowiadający na pytania gości

– Bałam się, że będą pustki – wspomina Dominka Błażyca, dzięki której osoby odwiedzające wystawy sztuki współczesnej i sztuki kompozycji kwiatów ikebana mogły swobodnie porozmawiać z japońskimi gośćmi. Jej obawy okazały się jednak bezpodstawne. – Byłam pozytywnie zaskoczona, że było aż tylu zwiedzających – zdradza nam Dominika. Tak dla niej, jak dla wszystkich wolontariuszy, Japan Week był taką właśnie serią przyjemnych niespodzianek. Autor artykułu nie spodziewał się, że przyjdzie mu tłumaczyć z japońskiego wskazówki techniczne dla uczestników Mistrzostw Polski w Kendo 2013, ale wspomnienie to na długo zostanie dla niego wspaniałą pamiątką z imprezy.

Studentka 4 roku pomaga przy stoisku z kaligrafią

Żegnając japońskich gości, wolontariusze byli zgodni w tym, że nie mogą już doczekać się kolejnego spotkania. Oby nastąpiło ono jak najprędzej!

Autor: Robert Gross